PAPIEROWY CZŁOWIEK-W KSIĘGARNI

Tekst#3/Cykl:Strumień świadomości

by Papierowy człowiek
Zimie się w tym roku udało
Chyba wszystkich spowolniła
Nareszcie chcemy być szybko w domu
a nie włóczyć się byle gdzie i byle jak
normalny człowiek gdy jest -16 stopni szybciutko mknie do domu
a że ja raczej do normalnych się nie zaliczam
to zdecydowałem się na włóczęgę po centrum Warszawy 
Niczym doświadczalna mysz w labiryncie 
a to skręcałem w lewo a to w prawo 
ale nic z tego prawa i lewa nie wychodziło
więc postanowiłem zajrzeć do księgarni Liber 
przy Uniwersytecie Warszawskim
Od razu poczułem się jak w domu 
mimo że do domu była daleka droga
Wspaniała mała księgarnia otuliła mnie 
ogromną ilością różnych pozycji książkowych
Od razu wiedziałem że bez książki nie wyjdę
Nigdy nie planuję jaką książkę kupię
Wiem natomiast jakich unikam
Nie przepadam za kryminałami chociaż sztukę teatralną-kryminał
napisałem dawno temu dla swojej matki która uwielbia kryminały
Nie przepadam za fantastyką bo często gęsto mam ją w realu
jak oglądam telewizję i rozmawiam z niektórymi osobami
Za czym przepadam?
Za cienkimi książkami bo nie lubię tracić wątku Siadam i czytam
Kieruję się zawsze siłą przyciągania, przeznaczeniem
To często doprowadza mój portfel do ruiny ale nie żałuję
Tym razem siła przyciągania spowodowała że kupiłem trzy ksiązki
Jon Fosse. Ostatnio jest moim faworytem literackim 
chociaż wielotomową Septologię omijam szerokim łukiem
Może będę tego żałować
Kupiłem Białość, To jest Ales oraz  Pies i Anioł 
Prosto z księgarni pojechałem do domu 
gdzie przy zimowej herbacie
z sokiem z czarnego bzu pomarańczą i goździkami 
rozpocząłem literacką przygodę z Jon Fosse.
Wszystkie trzy książki polecam 
chociaż najbardziej nowela Białość zrobiła na mnie wrażenie
Jest zbyt cienka abym pisał streszczenie
i zbyt tajemnicza abym mógł określić swoje emocje po jej przeczytaniu.
XXX Dziękuję że mnie czytasz.Papierowy człowiek. XXXX

You may also like

Leave a Comment