15
25.01.2026 Warszawa Wyszedłem z domu na mszę która zaczynała się o godz.10 Idąc w swoim towarzystwie błądziłem wzrokiem po okolicy dobrze mi znanej Nie wszedłem tak jak zwykle bocznym wejściem do kościoła. Miałem zapas czasu więc udałem się do głównego wejścia. Idąc dostrzegłem miedzy kościelnym murem a drzewem kołdrę a obok niej buty. Zaniepokoiło mnie to bo dzień był mroźny. Postanowiłem podejść bliżej. -Halo wszystko w porządku? Usłyszałem: Tak w porządku. -Nie potrzebuje pan pomocy? -Nie nie dziękuję. Odszedłem ale nie dawał mi spokoju fakt że jest mróz a ktoś leży pod kołdrą przy murze kościelnym. Wróciłem do nieznajomego. Wyjąłem 30 zł z kieszeni. - Proszę pana proszę to pieniądze na ciepły posiłek. Chłodno dzisiaj. Z kołdry wynurzył się zarośnięty z opuchniętą twarzą i z fioletowymi smugami pod oczami mężczyzna. Wyglądał na zmęczonego ale chyba poczuł się przez chwilę lepiej na mój widok. - Dziękuję - powiedział. - Nie ma za co - odparłem i poszedłem do kościoła Nie ma przypadków w życiu wszystko po coś się dzieje Wystarczy iść inną drogą aby zmienić coś w swoim życiu lub w cudzym na lepsze nawet jeśli to ma trwać tylko jeden dzień.
