PAPIEROWY CZŁOWIEK- INNĄ DROGĄ

Tekst#4: Z Cyklu Strumień Świadomości

by Papierowy człowiek
25.01.2026 Warszawa

Wyszedłem z domu na mszę 
która zaczynała się o godz.10
Idąc w swoim towarzystwie 
błądziłem wzrokiem po okolicy
dobrze mi znanej
Nie wszedłem tak jak zwykle
bocznym wejściem do kościoła.
Miałem zapas czasu 
więc udałem się do głównego wejścia.
Idąc dostrzegłem miedzy kościelnym murem 
a drzewem kołdrę a obok niej buty.
Zaniepokoiło mnie to
bo dzień był mroźny.
Postanowiłem podejść bliżej.
-Halo wszystko w porządku?
Usłyszałem:
Tak w porządku.
-Nie potrzebuje pan pomocy?
-Nie nie dziękuję.
Odszedłem ale nie dawał mi spokoju
fakt że jest mróz a ktoś leży 
pod kołdrą przy murze kościelnym.
Wróciłem do nieznajomego.
Wyjąłem 30 zł z kieszeni.
- Proszę pana proszę 
  to pieniądze na ciepły posiłek.
  Chłodno dzisiaj.
Z kołdry wynurzył się zarośnięty 
z opuchniętą twarzą 
i z fioletowymi smugami pod oczami
mężczyzna.
Wyglądał na zmęczonego ale chyba
poczuł się przez chwilę lepiej 
na mój widok.
- Dziękuję - powiedział.
- Nie ma za co - odparłem 
i poszedłem do kościoła
Nie ma przypadków w życiu
wszystko po coś się dzieje
Wystarczy iść inną drogą
aby zmienić coś w swoim życiu
lub w cudzym na lepsze
nawet jeśli to ma trwać 
tylko jeden dzień.


You may also like

Leave a Comment