PAPIEROWY CZŁOWIEK-i …JEGO ZEGAREK

Tekst#5/ Cykl: Strumień Świadomości

by Papierowy człowiek
Hala Mirowska 06/01/2026. Warszawa

Miałem nietypowy problem z nietypowym zegarkiem
Nietypowym bo z lat 80 XX wieku
Ośmiokątna koperta 
ręcznie nakręcany 
lubiący mi narzucać swój czas
i czasami również datę
( ale to nie jego wina tylko moja 
  bo nie zawsze pamietam żeby go nakręcić 
  rano i wieczorem)
Nie będę pisał jaka marka 
bo obecnie nie jest popularna 
z racji... Nie kończę na ten temat
Wracam do głównego tematu.
Zegarek zamiast trafić pod opiekę zegarmistrza
trafił do mojego starego milczącego przyjaciela
jubilera z hali Mirowskiej
który ma swoją pracownię na pierwszym pietrze
Przywitałem się z nim
on skinął głową i się usmiechnął
Rozpocząłem swój monolog.
Dużo słów padło z moich ust
natomiast z jego ust tylko słowa
niewypowiedziane
gesty, mimika.
Obejrzał zegarek. Zapisał na kartce: Wtorek i...
cenę promocyjną dla przyjaciela 10 zł
Usłyszałem: Będzie dobrze nic mu nie będzie
Wiem - odparłem
Pożegnałem się i wyszedłem.
Dziwna przyjaźń?
Tak może trochę.
Ale tak było odkąd pamietam.
Kawa przy stoliku
parę słów
milczenie
Spacer wdechy i wydechy
siedzenie na ławce
parę słów 
milczenie
Nigdy mi to nie przeszkadzało
ten jego minimalizm w gestach i słowach.
Nigdy nie słyszałem żeby narzekał
lubi to co robi 
i lubi to swoje ciasne pomieszczenie
krzesło i stolik za zasłoną
na którym ma cały zawodowy świat.





You may also like

Leave a Comment