PAPIEROWY CZŁOWIEK-PROLOG

Tekst #1 / Cykl: Strumień świadomości

by Papierowy człowiek
Napisane - 26.12.2026r./Warszawa

Nazywam się...NIE. W sumie czy to ważne? Imię i nazwisko. 
Może wystarczy to co napiszę.Przyjaciele czasami mówią o mnie żartobliwie 
papierowy człowiek. 
Dlaczego?
Nie używam bankowości internetowej, komputera i mediów społecznościowych 
a telefon służy mi tylko do wykonywania i odbierania połączeń telefonicznych. Wszystko co piszę i rysuję ma swoje miejsce na papierze.
Teksty piszę długopisem i na stuletniej maszynie do pisania która na dodatek
nie posiada polskich znaków takich z ogonkiem i kreseczką. 
Uzupełniam więc braki ręcznie albo wcale.
Wykonuję również czarno-białe zdjęcia starym aparatem fotograficznym z epoki
której obecne pokolenie raczej nie pamięta. Lepiej mi się pisze i dostrzega 
świat bez urządzeń elektronicznych, bez zgiełku aplikacji telefonicznych bez 
niebieskiego światła wdzierającego się w gałki oczne.
Zapytacie: 
To jak teksty i zdjęcia trafiają do sieci i na stronę internetową?
No cóż wytłumaczenie jest w moim przypadku proste. 
Mam wspaniałych przyjaciół a dokładnie Jonasza Joannę Agnieszkę i Damiana
którzy. To oni są czytelnikami moich tekstów które uważają za dobre. 
To bardzo mnie cieszy ale...przyjaciele mogą nie być obiektywni. 
Chociaż zawsze jesteśmy wobec siebie uczciwi i szczerzy. 
Siedziałem z nimi przy świątecznym stole gdy po raz kolejny 
poruszyli temat publikowania moich tekstów w sieci.
Agnieszka zaproponowała mi pakiet usług w sieci. 
Ja miałbym tylko dostarczać materiały w wygodnej dla mnie formie. 
Damian zaproponował wsparcie przy ewentualnej obróbce zdjęć. 
Cała czwórka miała pozostać pierwszymi czytelnikami przed publikacją. 
To cudownie w tych czasach mieć przyjaciół którzy we mnie  wierzą 
i bezinteresownie poświęcają mi swój czas.
Zostałem przegłosowany więc się zgodziłem. 
Wreszcie święta to miłość, wiara i nadzieja. 
Mam nadzieję że mój strumień świadomości który jest niczym robocza forma 
monodramu zwykłego człowieka w drodze kogoś jeszcze zainteresuje.
Papierowy człowiek... bo w sumie człowiek jest jak papier. 
Kruchy, pognieciony przez życie a z upływem czasu staje się pożółkły 
i wyblakły. 
Na końcu swojej egzystencji znika i staje się łatwopalny 
albo leży w pudełku w swoim m1.

You may also like

Leave a Comment